Katyń 1940 (ballada)
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (29)
[*]
smutnoooooooooo :(:(:(
chociaz wiem nie dojda pewnie znow,
pisze stad do Ciebie ten ostatni raz,
zegnaj juz kochanie na mnie czas.
Noca wciaz te same miewam sny,
piekna panna mloda jestes w nich,
synek pewnie urosl, za mnie przytul go,
teraz jeszcze trudniej odejsc stad.
Ref.:
mmm...
Teraz jeszcze trudniej odejsc stad.
W takiej jak ta chwili, chce sie zyc,
wszystko jest niewazne, byle byc,
lecz wyboru nie dal dobry Bog,
stoje dzis u kresu moich drog.
Kaza nam wysiadac, to już tu,
ten brzozowy lasek, to moj grob,
jeszcze tylko westchne jeden raz,
jeszcze mysl ostatnia... kocham was.
Ref.:
mmm...
[*]